Rozmowa z Michaelem Cadimą
Dodane przez Boss dnia Maj 21 2020 21:36:06
Michael Cadima to 23-letni portugalski komik, który mimo młodego wieku zdążył już rozbawiać widzów nie tylko w cyrkach ze znanymi nazwiskami w nazwie, ale także w spektaklach typu variete. Kariera stoi przed nim otworem, a dziś, specjalnie dla naszych Czytelników, zdradził parę tajników z jego fachu.

Jak zaczęła się twoja przygoda z byciem klaunem?
Wszystko zaczęło się, gdy byłem mały, od śledzenia pewnych klaunów jak Fofito Aragon z Hiszpanii. Nie robiłem nic poza przebieraniem się za klauna, co bardzo wpłynęło na moje życie. Później, dorastając, próbowałem kilka różnych numerów jak balans, rola-bola, żonglowanie itd. Szukałem tego, co lubiłem i umiałem robić, ale życie zawsze prowadziło mnie do tej samej rzeczy - bycia klaunem i nie zdając sobie z tego sprawy, krok po kroku coraz bardziej zmierzałem w tym kierunku, aż zacząłem swoją drogę w bardziej profesjonalny sposób i postanowiłem rozbawiać ludzi zawodowo.

Nie jesteś typowym klaunem z dużym czerwonym nosem i wielkimi butami. Dlaczego wybrałeś swój styl?
Uważam się za kogoś, kto lubi coś zmieniać. Występowałem z różnymi stylami w trakcie bycia klaunem, ale styl w którym czuję się najlepiej, jest tym z którym obecnie gram. Myślę, że to daje mi więcej wolności do tworzenia różnych występów bez kontrastu z charakterem. Oprócz utożsamiania się z tym bardziej „poważnym” stylem, podoba mi się reakcja publiczności na stopniowe odkrywanie mojego stylu bycia w spektaklu.

Kto jest twoim idolem w świecie klaunów? Czy masz jakiś autorytet, który cię inspiruje?
To bardzo trudne pytanie. Prawda jest taka, że jest wielu znakomitych klaunów, których kocham i którzy niewątpliwie inspirują mnie. Powiedziałbym, że Housch-ma-housch jest jednym z moich największych idoli.

W każdym miejscu, każdym cyrku, widzowie są różni i mają różne poczucie humoru. Jak dajesz radę rozbawić ludzi oczekujących różnych żartów i różnego poczucia humoru?
Kiedy po raz pierwszy występujesz w innym miejscu, już w pierwszej chwili występu jesteś w stanie odkryć jaka publiczność siedzi naprzeciwko ciebie, jaka ona jest. Odtąd dopasowujesz się do sytuacji krok po kroku. Myślę, że jest to najważniejszą rzeczą w relacji z widzami. Każda osoba jest inna, a pierwszym zadaniem jest jest zdobyć ich zaufanie. Gdy już raz osiągniesz relację "przyjacielską", jest dużo łatwiej pracować z ludźmi, nawet jeżeli każdy z nich jest inny, wszyscy lubią podobne żarty.

Całkiem często klaun jest najpoważniejszą osobą w zespole cyrkowym i ciężko go rozbawić. Czy zauważyłeś to i czy zgadzasz się z tym, a może masz inne spojrzenie?
Może dlatego, że klauni chcą zachować całe poczucie humoru na show (śmiech). Myślę, że nie jest to reguła. Poznałem całkiem sporo klaunów, którzy prywatnie są bardzo mili i towarzyscy, chociaż osobiście jestem poważniejszy. Myślę więc, że z tym jest jak ze wszystkim, każda osoba ma swój charakter, niezależnie od tego, czy jej zawód jest taki sam jak innych ludzi.

Skąd czerpiesz pomysły do repryz? Jaka jest najważniejsza rzecz w twojej pracy?
W ostatnich miesiącach, gdy zacząłem tworzyć moje repryzy, główną inspiracją była chęć włożenia większej dawki humoru w codziennie sytuacje, w zwykłym życiu ludzi. Postaw moją postać w określonym kontekście i pomyśl o jakiejś niespodziewanej reakcji na sytuację. Myślę, że najważniejszą rzeczą w mojej pracy jest próba uczynienia, aby cała publiczność zrozumiała moje żarty, tak dorośli jak i dzieci, aby wszyscy cieszyli się z występu i prezentowanego humoru.

Czy jest jakiś cyrk w którym chciałbyś bardzo wystąpić?
Jest mnóstwo dobrych cyrków w Europie i na świecie. Występowanie w każdym z nich jest wielkim zaszczytem, jednak w jednym zakochałem się od bardzo młodego wieku, a jest nim Cirque Arlette Gruss z którym się identyfikuję, może przez fuzję jaką osiągnęli - połączenie tradycyjnego i nowoczesnego cyrku.